KobietaMag.pl - Klub Urody
Blog > Komentarze do wpisu

Kilka słów o oryginalnym olejku jaśminowym

Ciągle powracam do tej mojej wpadki z "olejkiem jaśminowym"...Szczerze mówiąc, to skusiła mnie jego niezwykle atrakcyjna cena - A powinna raczej zapalić mi się żółta lampka. Ja jednak nawet nie czytałam etykietki, która tak na marginesie, napisana została drobnym maczkiem, a mi nie chciało wyciągać okularów.

Powinnam pamiętać, że olejek jaśminowy jest produktem drogim, gdyż do produkcji 1 kg olejku potrzeba aż 1 tony kwiatów. W Internecie widziałam ceny rzędu ok. 16zł za 5ml, czyli kilka kropelek.



Jest to olejek eteryczny pozyskiwany z płatków kwiatów jaśminowca wielkokwiatowego. Znajduje szerokie zastosowanie w przemyśle kosmetycznym, dodawany jest do wielu produktów pielęgnacyjnych i do perfum. Jest to jeden z głównych składników mojej ulubionej wody toaletowej  Yves-Rocher Naturelle oraz, oczywiście, Chanel No 5. 

Masaż z użyciem jaśminowego olejku, podobnie zresztą jak kąpiel z jego dodatkiem,  to prawdziwa rozkosz dla zmysłów. Działa relaksująco, odprężająco, likwiduje stres i napięcie, a ponadto wspaniale nawilża i odżywia skórę.

W tym miejscu warto wspomnieć, że jest to bardzo silny afrodyzjak, który działa zarówno na kobiety, jak i na mężczyzn.

Jako dodatek do kosmetyków jest pomocny w pielęgnacji cery suchej, wrażliwej i skłonnej do podrażnień. Ekstrakt z jaśminu koi bowiem i uspokaja wrażliwą, podrażnioną skórę. Łagodzi też stany zapalne i niweluje dyskomfort związany z pieczeniem i uczuciem ściągnięcia.

Uszczelnia barierę lipidową skóry przez co chroni ją przed nadmierną utratą wody i przesuszeniem.

Działa odmładzająco, gdyż wzmacnia włókna kolagenowe i likwiduje drobne zmarszczki.

Ma oczywiście dobroczynne działanie na włosy i spokojnie można stosować go jako jeden z olejków do pielęgnacji. Wzmacnia, przyspiesza wzrost, wygładza i nabłyszcza, ale bez parafiny...

W tej chwili nie przypominam sobie, czy stosowałam jakiś kosmetyk na bazie prawdziwego olejku jaśminowego. Nic mi nie przychodzi do głowy. zapewne ślicznie pachnie...Muszę trochę poszperać, a może znajdę coś ciekawego dla mojej skóry. Nieco ukojenia, a zwłaszcza uspokojenia na pewno bardzo się jej przyda.



niedziela, 07 lipca 2013, vipala

Polecane wpisy