Blog > Komentarze do wpisu

KOSMETYKI WEGAŃSKIE - DLACZEGO WARTO?

   Nie jestem wegetarianką, a tym bardziej weganką, która wyrzuca ze swojego życia wszelkie produkty pochodzenia zwierzęcego. Weganizm to bowiem nie tylko pewna dieta, ostatnio zresztą bardzo modna, ale wiąże się on z określonym stylem życia, zmuszając na każdym kroku do podejmowania decyzji i dokonywania wyborów. W efekcie  nawet wybierając się na zakupy kosmetyczne stajemy przed nie lada wyzwaniem.

     Jednak  wege kosmetyki zdobywają popularność nie tylko wśród wegan. Wiele moich znajomych świadomie sięga po tego typu produkty, a ja sama ulegam magii sformułowania na etykiecie, że kosmetyk może być stosowany przez wegan. Postanowiłam więc przyjrzeć się nieco temu fenomenowi,  bo przecież nie mogę dopuścić, aby na moim blogu zabrakło wpisu na ten temat. A podejrzewam, że na jednym się nie skończy...

 

th1   

 

    Wszystkim zapewne znana jest definicja kosmetyków wegańskich. Są to produkty zawierające w swym składzie wyłącznie naturalne składniki pochodzenia roślinnego, pozbawione jakichkolwiek składników  pochodzących od zwierząt (uzyskanych z ciała zwierzęcia lub z produktów wytwarzanych przez zwierzęta), a także testowanych na zwierzętach.

    Niewątpliwie silnym argumentem przemawiającym za  wyborem kosmetyków wegańskich jest fakt, że podejmując taką decyzję nie przyczyniamy się w żaden sposób do krzywdzenia zwierząt w procesie produkcji tego kosmetyku.

     Jeśli chodzi o problem testowania kosmetyków na zwierzętach, to, jak wiadomo, od 11.03.2013r. obowiązuje bezwzględny zakaz wprowadzania na rynki Unii Europejskiej kosmetyków zawierających składniki testowane na zwierzętach. Zakaz ten dotyczy również sytuacji, gdyby składniki te pochodziły z krajów spoza UE,  w których takie testy są dozwolone, a nawet wymagane.

       Sytuacja jest jednak bardziej skomplikowana, gdy stajemy przed wyborem zakupu konkretnego produktu konkretnej firmy, która sprzedaje swoje produkty na całym świecie, także poza granicami UE. Jeżeli bowiem możemy mieć pewność, że konkretny kosmetyk, którego zakup rozważamy,  został wyprodukowany z poszanowaniem dobrostanu zwierząt, to nie zawsze wizerunek danej marki odpowiada normom etycznym przez nas wyznawanym. Można sprzedawać Europejczykom kremy i inne specyfiki zgodne z wymogami UE, a na rynki w pozostałych częściach świata wprowadzać produkty przetestowane na zwierzętach, gdyż nie jest to zabronione, a czasem wręcz istnieje taki wymóg (Chiny).

    Dlatego świadomy konsument powinien mieć możliwość wyboru i podjęcia decyzji zgodnej ze swoimi przekonaniami. Jak uzyskać wiedzę, która temu posłuży? PETA (People for the Ethical Treatment for Animals) publikuje corocznie dwie listy: marki, które nie testują swoich produktów na zwierzętach i te, które w tak niegodny sposób postępują.

    A teraz przyjrzyjmy się bliżej składnikom, jakie spotkać możemy w tradycyjnych kosmetykach, jak działają i skąd się biorą?

- kolagen - jeden z naszych ulubieńców, który odpowiada za wytrzymałość i elastyczność skóry.  Jest to białko zwierzęce (w kosmetyce znany jest również tzw. fitokolagen, pochodzący z roślin, o zbliżonych, choć nie identycznych właściwościach), , które w przemysle kosmetycznym uzyskuje się głównie z tkanek świńskich.

- elastyna podobnie jak kolagen wpływa na skórę, zapewniając jej odpowiednie napięcie i elastyczność. Elastyna może być pochodzenia zwierzęcego i roślinnego. Tę pochodzącą od zwierząt w procesie produkcji kosmetyków uzyskuje się z tkanek krowich i ptasich.

- keratyna - białko produkowane przez komórki nabłonka, w przemyśle kosmetycznym pozyskiwana z wełny owczej lub ptasich pazurów. Działa ochronnie i wzmacniająco na włosy i paznokcie, przez co wykorzystywana jest do produkcji wielu pielęgnacyjnych specyfików. Jes

- ambra - utwardzona wydzielina przewodu pokarmowego kaszalota, powstająca wskutek niestrawności. Wykorzystuje się ją w przemyśle perfumeryjnym do wzmacniania innych zapachów, choć sama ambra "pachnie" jak...końskie odchodzy.

- piżmo - wydzielina gruczołów okołoodbytniczych piżmaka lub piżmowca,, dodawana do perfum w celu wzmocnienia ich zapachu.  Aby nie zabijać dziko żyjących zwierząt, gruczoły pozyskuje się operacyjnie lub hoduje się zwierzątka z przeznaczeniem dla potrzeb przemysłowych.

- cywet - wydzielina gruczołów pewnej rodziny ssaków (cywetowate), wykorzystywana do utrwalania zapachu perfum. Pozyskiwanie materiału kończy się dla zwierząt najczęściej fatalnie...

- lanolina - wosk produkowany przez gruczoły łojowe zwierząt, pozyskiwany najczęściej z wełny owiec. Działa bardzo dobrze na kondycję skóry, ale jest też silnym alergenem.

- chitozan - produkowany z pancerzy skorupiaków. Działa ochronnie i nawilżająco na skórę, gdyż bardzo silnie wiąże wodę.

- jedwab - uzyskiwany poprzez gotowanie poczwarek jedwabnika

- kwas stearynowy -  pochodzący z łoju zwierzęcego.

Pochodzenie zwierzęce mogą mieć również witaminy, np. witaminę A uzyskiwać można z ryb.

    Wskazane powyżej substancje nie są oczywiście szkodliwe dla zdrowia ludzi. Wręcz przeciwnie, służą zachowaniu urody, pomagają dbać o wygląd i kondycję skóry. Są jednak osoby, które nie chcą się na nie natknąćw swojej codziennej pielęgnacji czy makijażu i świadomie szukają czegoś innego.

    Co zatem możemy znaleźć w kosmetykach wegańskich? Czym nas urzekają? O tym postaram się wkrótce napisać.

Już teraz ZAPRASZAM NA DALSZY CIĄG!

środa, 08 lutego 2017, vipala

Polecane wpisy

KobietaMag.pl - Klub Urody