Blog > Komentarze do wpisu

LAKIER, KTÓRY NIE ZASZKODZI PAZNOKCIOM? JEST TAKI?

     Czy macie czasem taki dylemat: odjechany kolor na paznokciach albo mocna, zdrowa płytka paznokciowa? Szczerze mówiąc, rzadko nad tym myślę. Po prostu noszę paznokcie, jakie lubię, wierząc w cuda prawidłowej pielęgnacji. Ostatnio jednak przy okazji moich ekologicznych zakupów (żywność, środki czystości) zwróciłam tez uwagę na kosmetyki naturalne kolorowe, a zwłaszcza lakiery do pznokci, bo takich jeszcze nie miałam.

   Wybór spory, co mnie mile zaskoczyło. Zdecydowałam się w końcu na bezpieczny ROSE PASSION, czyli róż indyjski marki Bencos.

    Po otrzymaniu przesyłki byłam bardzo zadowolona z wyboru. Jest to elegancki, uniwersalny odcień tzw. brudny, przygaszony róż, który podkreśla urodę kobiecych dłoni.

IMG_20170302_141939    Dla mnie kluczową rolę odgrywał jednak skład. Pierwsza  i najważniejsza jego zaleta to formuła przyjazna dla paznokci: bez toluenu i formaldehydu, co sprawia, że lakier nie niszczy i nie wysusza płytki ani nie powoduje podrażnień. I to wyczuwa się po zmyciu lakieru, oczywiście o ile nie potraktujemy paznokci wyjątkowo zabójczym  zmywaczem.

   Kolejną zaletą podkreślaną przez producenta jest piękny kolor lakieru i ja to potwierdzam, gdyż bardzo ładnie wygląda na paznokciach i wystarczy nawet jedna warstwa.  Inne kolory też brzmią ciekawie. Było ich tam ponad 20, począwszy od mlecznych, pastelowych, po brązy, ostry róż i czerwienie a nawet niebieski. Chyba nie poprzestanę na tym jednym.

    Producent wskazuje również na szklany połysk, jaki uzyskujemy na paznokciach i nie jest to chwyt reklamowy. Paznokcie mają niesamowity połysk jak jednolita szklana tafla, choć nie używałam żadnego lakieru nabłyszczającego.  Lakier nie posiada przy tym w swej strukturze żadnych drobinek.

    Miałabym za to wątpliwości przy kolejnej zalecie, jaką miała stanowić trwałość lakieru. Na moich paznokciach lakier utrzymuje się 3 dni, po czym zaczynają się ścierać końcówki. Odprysków nie zauważyłam. Dodam tylko, że zazwyczaj u mnie lakiery osiągają maksymalne przewidziane terminy trwałości, a nosząc mój nowy lakier nie wykonywałam żadnych ciężkich dla paznokci prac. Zwykłe, codzienne czynności. Dopiero później doczytałam, że producent zaleca włożenie dłoni pokrytych lakierem do zimnej wody. Oczywiście, nie zrobiłam tego, a może takie działanie miałoby go zahartować? Spróbuję, najwyżej zwrócę honor.

      Co do aplikacji, to nie sprawia problemu, chociaż lakier jest dość gęsty i nie należy się ociągać, gdyż mogą powstać smugi. Pędzelek jest cienki, ale pod tym względem preferencje są różne. Niektóre kobiety lubią takie precyzyjne narzędzie pracy. Usuwanie lakieru również jest bezproblemowe, nie barwi płytki (przynajmniej ten mój kolor).

    Podsumowując - jestem dumna ze swojego odkrycia i polecam. Wszystkim kobietom, którym formaldehyd niszczy płytkę paznokciową, które unikają malowania paznokci tradycyjnymi lakierami. I wszystkim wielbicielkom kosmetyków naturalnych, które chcą wzbogacić swoją kolekcję kosmetyków kolorowych, nie tylko tych pielęgnacyjnych.

       Ja za swój lakier o pojemności 9ml zapłaciłam w promocji ok. 19zł.

A może znacie inne firmy, które produkują takie przyjazne paznokciom lakiery? Wymieńcie się tak ważnymi dla wielu z nas odkryciami. Byłoby miło. Dziękuję!

   

poniedziałek, 03 lipca 2017, vipala

Polecane wpisy

KobietaMag.pl - Klub Urody