Kategorie: Wszystkie | kuchnia | uroda, pielęgnacja | wszystkie
RSS
niedziela, 25 maja 2014

    Majowy ShinyBox przyszedł jakoś późno w tym miesiącu, ale takie widocznie zaplanowano terminy wysyłki. Ważne, że jest, bo to naprawdę miła chwila, kiedy otwiera się nowe pudełko... Tym bardziej, że ostatnio osoby odpowiedzialne za szatę graficzną pudełka zasługują na uznanie Bardzo, bardzo są ładne te "boxy" i stanowią dekoracę mojego mieszkania, łącząc estetyczne walory z funkcją użytkową - można tam poukrywać i uporządkować wiele drobiazgów.

    A to już majowe pudełko, zatytułowane:

LET'S BE A WOMAN  by ShinyBox

 

 

    W pudełku znalazłam 6 produktów (w tym jeden pełnowymiarowy) oraz jako prezent próbkę kremu.

      Pełnowymiarowy produkt to  ANTYPERSPIRANT REXONA MAX-PROTECTION w sztyfcie, którego cena rynkowa to 25zł. Bardzo praktyczne i na pewno się przyda...ale w ubiegłym miesiącu też był dezodorant, też tej samej marki, tylko że w aerozolu.  Już słyszę głosy oburzenia u subskrybentek ...

    Kolejne dwa kosmetyki  to kremy marki CLARENA:  SILVER FOOD CREAM  oraz SENSUAL HAND CREAM.



   Krem do stóp zawierający srebro i aktywne składniki roślinne zapobiega nadmiernej potliwości. Nie mam tego problemu, ale podobno ma też zapobiegać podrażnieniom, więc jakoś go wykorzystam. Cena pełnowymiarowego produktu: 30zł/100ml.



    Kremów do rąk nigdy nie za dużo, a ten jest naprawdę fajny. Chociaż nie jest aż taką rewelacją, abym chciała go zakupić za cenę 25zł/100ml.

    Obydwa kremy otrzymaliśmy w mini-opakowaniach zawierających po 30ml.

 

    Jest też kosmetyk do pielęgnacji włosów: SCHWARZKOPF PROFESSIONAL MOISTURE KICK BEAUTY BALM. Pod tą nazwą kryje się produkt, który ma działać ochroonie na włosy  podczas suszenia, zapewniając im nadzwyczajny blask. Takie produkty znam tylko ze słyszenia i nigdy się nimi nie interesowałam. Wypróbuję ten kosmetyk, choć wiem, że sama nigdt bym sobie czegoś takiego nie kupiła, zwłaszcza, że cena jego nie jest zbyt zachęcająca: 62zł/150ml. My otrzymujemy miniaturkę o pojemności 30ml.

    Nad tym produktem też trudno wpaść mi w zachwyt:  L'OCCITANE WODA TOALETOWA WANILIA&NARCYZ. Zupełnie nie w moim guście ten zapach: mdły, słodki, męczący, staromodny. Na pewno nie będę go na sobie nosić.  Buteleczka będzie chyba tylko ozdobą toaletki...Cena tej wody toaletowej to 230zł/75ml. Moja miniaturka ma pojemność15ml.

    A teraz końcu coś fajnego: DERMEDIC PŁYN MICELARNY H2O. Lubię ten płyn, a właśnie kończy mi się ten, którego obecnie używam. Znam ten produkt, gdyż był już kiedyś w pudełku ShinyBox . Byłam z niego zadowolona i mam nadzieję, że i tym razem się sprawdzi. Dostałam buteleczkę o pojemności 100ml. Pełnowymiarowy produkt o pojemności 200ml kosztuje 14zł.



    I jeszcze saszetka z próbką kremiku...i to byłoby wszystko. Szczerze mówiąc czuję niedosyt. To chyba najsłabsze pudełko ShinyBox, jakie dostałam. W czerwcu zapowiada się jednak edycja urodzinowa, mam więc nadzieję, że twórcy ShinyBox się zrehabilitują.





poniedziałek, 19 maja 2014

Woda toaletowa L'Eau Moment de Bonheur

 

Od razu zrobiło się bardziej wiosennie, gdy w swojej przesyłce od Yves Rocher znalazłam tę oto buteleczkę:

 

  Jest to wiosenno-letnia wersja różowej wody perfumowanej L'Eau Moment de Bonheur (Chwila Szczęścia). Tym razem mamy do czynienia z wodą toaletową, bardziej owocową i świeżą - w sam raz na cieplejsze dni.

kwiatowa nuta, którą wyczuwamy, pochodzi Róży stulistnej z Grasse.  Nie przerażajcie się jednak, jeśli nie lubicie różanych zapaszków, podobnie jak ja. Ten zapach nie przypomina w niczym olejku różanego dodawanego do kosmetyków. Tdelikatna, kwiatowa nuta, słodka, lecz nie mdła i nieprzytłaczająca.

Kolejny składnik to wyciąg z jabłka - soczysty, ożywczy, ładnie komponuje się ze słodyczą kwiatów, nadając świeżości i lekkości.

I wszystko doprawione odrobiną wyciągu z cedru.

 

   Kompozycja ciekawa, jednak nieprzekombinowana i nie wzbudza w otoczeniu kontrowersji. Wręcz przeciwnie, wiele osób pyta mnie, czym tak ładnie pachnę. Bo to po prostu przyjemny, ładny zapach jest. Zamknięty w eleganckiej, prostej buteleczce, która bardzo mi się podoba i uważam, że pasuje idealnie do tego zapachu.

   Jeśli chodzi i trwałość...Na mojej skórze nie trzyma się zbyt długo, niestety. Pamiętajmy jednak, że jest to woda toaletowa i na tle innych wód tego typu wcale nie wypada słabo.

    Woda toaletowa L'Eau Moment de Bonheur jest do nabycia w sklepach stacjonarnych oraz w sklepie internetowym Yves Rocher.

   Cena regularna 149zł/50ml  -  jak zwykle zachęcam do zaglądania w te miejsca i polowania na atrakcyjne promocje.

 

 

   

   Ten kosmetyk to już zupełnie powiew lata. Wyobrażam sobie, jak w upalny dzień po odświeżającym prysznicu spryskuję swoją lekko opaloną skórę tą mgiełką...

   Z opisu produktu wynika, iż mgiełka posiada właściwości nawilżą oraz ma otulać naszą skórę orzeźwiającym zapachem. Wszystko to dzięki zawartemu w niej wyciągowi z aloesu, którego nawilżające dzialanie jest powszechnie znane i wykorzystywane.

   I rzeczywiści tak jest: skóra staje się miękka, elastyczna, co świadczy o jej prawidłowym nawilżeniu. Odzyskuje poczucie komfortu, ukojenia, złagodzenia podrażnień, o które latem nietrudno (nadmiar słońca, kąsające owady).

   Mgiełka pozostawia na skórze bardzo delikatny, ale dość trwały zapach, w którym wyczuwa się aloesową, nieco kwaskowatą, ale przez to odświeżającą nutę. Mi ten zapach bardzo się podoba.

   Duży plus to szybka i łatwa aplikacja oraz lekka konsystencja, która nie pozostawia tłustych śladów. Produkt jest też bardzo wydajny.

   Mgiełkę można nabyć w sklepach stacjonarnych oraz w sklepie internetowym Yves Rocher w cenie regularnej 33zł/100ml. Czekają oczywiście promocje!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



   

piątek, 09 maja 2014

    Otrzymałam ostatnio do przetestowania słynny już tusz marki Yves Rocher - Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulpktóry odgrywa główną rolę w najnowszej akcji promującej markę. O tym jednak za chwilę, a na początek wypadałoby przedstawić Wam recenzję tegoż kosmetyku.

      Z obietnic producenta wynika, że tusz Sexy Pulp powoduje ekstremalne pogrubienie rzęs oraz uwodzicielskie spojrzenie.

    Składniki aktywne:

     - wosk Canauba

      - guma z akacji

     - woda z bławatka

     - wosk ryżowy

    Wosk Canauba ma właściwości ochronne, nadaje połysk i elastyczność rzęsom.

 

 

     Tusz przychodzi do nas w solidnym, estetycznym opakowaniu, a po jego otwarciu duże, naprawdę duże  wrażenie robi szczoteczka. Chyba jest w rozmiarze XXL! Jednak pomimo tego bardzo dobrze dopasowuje się do oka, umożliwiając  wytuszowanie króciutkich nawet rzęs w kąciku wewnętrznym i wyciągnięcie rzęs na zewnątrz w "kocie oko".

      Sexy Pulp istotnie pogrubia rzęsy, jednak na pewno nie daje spektakularnego efektu przypominającego sztuczne rzęsy. Po nałożeniu jednej warstwy efekt jest bardzo naturalny. Rzęsy mają ładny, czysty kolor, są  rozczesane, bez grudek, lekko uniesione u nasady. I taki efekt mi pasuje do mojego codziennego makijażu. Nie zauważyłam szczególnego wydłużenia, ale takiego zadania nie postawiono przed tuszem i ja też tego nie oczekiwałam, gdyż moje rzęsy są całkiem długie.

    Dla większego efektu spróbowałam nałożyć drugą warstwę. Rzęsy były jeszcze bardziej pogrubione, ale też widocznie dłuższ i...nieco posklejane. Wiem, że niektóre dziewczyny lubią taki look, ale to chyba tylko na imprezę.

     Tusz ma głęboki, czarny kolor. Utrzymuje się długo bez osypywania się i rozmazywania.

    Nie miałam żadnych problemów z jego zmywaniem z oczu.

      Jest to na pewno bardzo dobry produkt i dla wielu z nas może stać się jednym z ulubionych tuszów. W zasadzie nie można nic mu zarzucić.

   Pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulpkosztuje w cenie regularnej 57zł za opakowanie o pojemności 9ml. Nie jest więc tani, a zatem trzeba dobrze przemyśleć jego zakup.

    Może więc na początek tusz Sexy Pulp  GRATIS?



Jest to możliwe, gdyż aktualnie w sklepach stacjonarnych Yves Rocher trwa akcja "Poznajmy się", w czasie które każda nowa klientka otrzymuje taki tusz w prezencie. Akcja kończy się 30 czerwca.

poniedziałek, 05 maja 2014

Jak zwykle ostatnio działam z opóźnieniem... Otóż kilka tygodni temu, dzięki portalowi Rekomenduj.to, na którym się zarejestrowałam, zostałam Ambasadorką kampanii GARNIER, promującej nowatorskie kremy przeciwzmarszczkowe, wykorzystujące odmładzającą moc roślinnych komórek macierzystych.

Któregoś dnia po prostu otrzymałam wiadomość  mailem, że idzie do mni paczka i rzeczywiście następnego dnia kurier doręczył mi taką przesyłkę...

 

   Zawartość paczki była naprawdę imponująca: dwa kremy dla mnie do testowania, na dzień i na noc 35+ oraz dwa kremy na dzień ()35+ i 45+) do rozdania  moim znajomym. W tym celu dołączono małe słoiczki na próbki w liczbie 20. Do tego 20 ulotek z informacją o kremach oraz ankiety z pytaniem konkursowym - do wygrania oczywiście zestawy kosmetyków GARNIER.

 

  I zachęta do organizowania "naturalnych spotkań GARNIER", w czasie których wręczać mamy próbki i ulotki, ale także miło spędzać czas - są nawet przepisy na jedzonko, które można zaserwować w czasie takich spotkań.

  Uważam, że to bardzo fajny pomysł i ciekawa kampania. Spotkałam się już z kilkunastoma koleżankami, bliższymi i dalszymi znajomymi, napisałam raporty i swoje opinie. Kremy są naprawdę fajne i myślę, że poświęcę im osobną notkę. O szczegółach kampanii możecie poczytatać na portalu Rekomenduj.to oraz na stronie GARNIER.

piątek, 02 maja 2014

    Otrzymałam do przetestowania od Yves Rocher dwa produkty, które idealnie sprawdzają się w te wiosenne dni: jeden z racji swego działania (peeling), natomiast w drugim kosmetyku kluczową rolę odgrywa zapach (mleczko do ciała).

   Wiosna to tradycyjnie czas, kiedy kobiety zaczynają jeszcze bardziej krytycznie  przyglądać się swojemu ciału i szukają cudownego środka, który uczyniłby to niedoskonałe ciało smukłym i jędrnym. Niestety, ja takiego specyfiku też nie znalazłam, ale mogę ?Wam polecić kosmetyk, dzięki któremu będziemy wyglądać i czuć się lepiej we własnej skórze, mając przy tym wiele przyjemności z jego stosowania. Jest to peeling wyszczuplający z gamy Cle Vegetale Minceur.

 



   Z opisu produktu wynika, że ma on za zadanie:

- pobudzać mikrokrążenie

- przygotować skórę na intensywne wyszczuplanie

- usuwać martwy naskórek

   Właściwości peelingujące produkt zawdzięcza zielonym  ziarnom krzemionki z bambusa. Peeling ma przyjemny zapach, odpowiednią konsystencję - nie jest rzadki i spływa między palcami. Nie należy do szorstkich "drapaków".   Jest delikatny w dotyku, ale bardzo skuteczny w działaniu. Spełnia swoje zadania: rzeczywiście skóra jest po jego zastosowaniu gładka i oczyszczona z martwego naskórka, a także odczuwalne jest pobudzenie krążenia, zwłaszcza jeśli masujemy się przez dłuższą chwilę, co jest naprawdę przyjemne. Polecam ten peeling z czystym sumieniem.

   Cena regularna: 42 zł/150 ml.  Jest on bardzo wydajny, a poza tym warto zajrzeć dosklepu internetowego Yves Rocher, gdzie czekają atrakcyjne promocje, także na ten kosmetyk.

 

   A teraz przeniesiemy się do ogrodu japońskiego...gdzie właśnie zakwitły wiśnie. Takie skojarzeni nasuwa mi się za każdym razem, gdy używam mleczka do ciała  Un Matin au Jardin Kwiat Wiśni

 







 

Kosmetyk ten pozytywnie mnie zaskoczył swoją kremową konsystencją, gdyż spodziewałam się rzadkiej, wodnistej nieco formuły typowej dla mleczka.  Moje mleczko ma bardziej treściwą formułę, a mimo to błyskawicznie się wchłania, nie pozostawia uczucia lepkości na skórze. Jest też naprawdę skuteczne w swym działaniu i spełnia obietnice producenta: nawilża, odżywia skórę i przywraca jej poczucie komfortu. I ten urzekający, kwiatowy zapach, słodki, lecz nie mdły i nie męczący. Utrzymuje się długo na skórze i fajnie komponuje się z wodą toaletową z tej samej linii zapachowej (jest też żel pod prysznic).

   W składzie produktu znajduje się olejek sezamowy, któremu kosmetyk zawdzięcza  właściwości nawilżające i odżywcze oraz łagodząca woda z bławatka.

   Bardzo przypadło mi do gustu to mleczko, choć byłam do niego sceptycznie nastawiona, gdyż nie wierzę we właściwości pielęgnacyjne takich perfumowanych mleczek, traktując je raczej jaj gadżety kosmetyczne. Ale Kwiat Wiśni mnie zaskoczył, łącząc cechy perfum z pielęgnacją na bardzo dobrym poziomie, z której powinny być zadowolone nawet posiadaczki suchej (jednak nie ekstremalnie przesuszonej) skóry.

    Cena regularna: 30 zł/200 ml. W sklepie internetowym Yves Rocher tę nowość można kupić w atrakcyjnej, promocyjnej cenie.

Tagi
KobietaMag.pl - Klub Urody