Kategorie: Wszystkie | kuchnia | uroda, pielęgnacja | wszystkie
RSS

uroda, pielęgnacja

niedziela, 23 listopada 2014

    "Delicje szampańske" - to było moje pierwsze skojarzenie zapachowe, gdy otworzyłam buteleczkę żelu pod prysznic z rozświetlającymi drobinkami  z limitowanej kolekcji świątecznej Yves Rocher.

zel_pod_prysznic_z_drobinkami_rozswietlajacymi_210121    Smakowite połączenie czekolady i pomarańczy przeniosło mnie w świat dzieciństwa, gdzie można było zajadać ciasteczka nie zastanawiając się nad każdą kalorią...Czekolada i pomarańcza to również świąteczne smaki, gdyż za "moich czasów" takie smakołyki nie były na co dzień dostępne. Dlatego może tak się rozczuliłam nad tym żelem...

    Poza tym spójrzcie na niego! Iskrzy się cały jak choinkowa bombka, gdyż ma w sobie drobinki brokatu. Ale bez obaw. Po umyciu się w tym żelu na pewno nie będziecie wyglądać jak dyskotekowa kula. Prawdę mówiąc, ja żadnych drobinek na skórze nie dostrzegam i nie wyczuwam w dotyku. Co za tym idzie, ten efekt rozświetlenia tez raczej słaby...

     A teraz już możemy się nim rozkoszować...Żel jest bardzo gęsty, nie spływa i przez to będziemy mogły długo się nim cieszyć - plus za wydajność!

      Pachnie pięknie, chyba że ktoś nie lubi czekolady i pomarańczy, ale to już rzecz gustu. Niestety, pod prysznicem pachnie mniej intensywnie i nie utrzymuje się długo na skórze. Może jednak powinno to przemawiać na jego korzyść, że nie zawiera żadnych polepszaczy aromatu? Bo to zapach naprawdę bardzo naturalny, zupełnie odmienny od tych sztucznych czekoladek i chemicznych pomarańczy.

    Jest bardzo przyjemny w użyciu. Na wilgotnej skórze tworzy delikatną piankę. Nie tylko nie wysusza skóry, ale jest ona miękka, nawilżona.

    Cóż więcej wymagać od żelu pod prysznic i o czym tu pisać" Same sprawdźcie! Żel pod prysznic z rozświetlającymi drobinkami i wiele innych produktów z kolekcji świątecznej można już nabywać w sklepach stacjonarnych i w sklepie internetowym Yves Rocher

niedziela, 21 września 2014

    Dawno nie  prezentowałam Wam pudełek z Shinybox. Nie będę jednak przepraszać i tłumaczyć się brakiem czasu. Powiem wprost - edycja lipcowa i sierpniowa były tak nieudane, że nawet laptopa nie chciało mi się otwierać, żeby o nich pisać. Już nawet chciałam zrezygnować z subskrypcji, ale postanowiłam dać im jeszcze jedną szansę i...chyba dali radę...

    W pudełku znalazłam: 3 produkty pełnowymiarowe, 2 miniprodukty, 5 próbek i zero produktów rozlosowanych wśród subkrybentek (a mógł być lakier do paznokci LA ROSA albo koncentrat roślinny z aloesu lub oczaru wirginijskiego).

     Pełnowymiarowe produkty są bardzo interesujące i okazały się dla mnie przydatne.

- krem do rąk i paznokci BIOLIQ  Regeneruje, nawilża, wygładza i chroni skórę dłoni i paznokcie. Zawiera olejek cytrynowy. cena 15zł/50ml

 

- korektor cieni pod oczami GRASHKA Korektor zmniejszający widoczność cieni pod oczami, silnie kryjący i rozświetlający. cena 21zł

 

- mascara LASH XPRESS 7 hyaluronic ETRE BELLE nadaje rzęsom niesamowitą objętość. Zakrzywiona szczoteczka Maxi-curl  zapewnia podkręcenie, pogrubienie i wydłużenie rzęs. cena 100zł

 

 

    Miniprodukty to zestaw przydatny na wyjazdy. Obydwa to BALNEOKOSMETYKI MALINOWY ZDRÓJ: Biosiarczkoy peelingujący żel do mycia ciała oraz Biosiarczkowy szampon. cena 28zł/50ml każdy

My dostałyśmy produkty o pojemności 50ml.

 

    Do tego jeszcze 5 saszetek z próbkami: 2 kremy pod oczy, krem do twarzy siarkowy oraz 2 olejki pod prysznic (oliwkowy i różany).

 

    Ogólnie to zadowolona jestem i mam nadzieję, że październikowe pudełko  nie rozczaruje jak te pprzednie. 

poniedziałek, 01 września 2014

   Przyznacie, że od dłuższego już czasu pochłodniało i powiało prawdziwą jesienią. Dlatego też z ogromną przyjemnością (dla poprawy nastroju, oczywiście) sięgnęłam po moje nowe, jesienne już perfumy marki Yves Rocher. Woda toaletowa Quelques Notes d'Amour miała mieć swoją premierę we wrześniu, a zatem w chwili, gdy ten post się ukaże, będzie już dostępna w sprzedaży.

    Powiem wprost - nie umiem w piękny, poetycki sposób opisywać zapachów. Po rostu zapach chwyta mnie za serce albo nie (nie chcę pisać, że za nos, bo to brzmi okropnie).

    Zacznę więc od opakowania, które jest bardzo wysmakowane. Elegancka, a jednocześnie romantyczna i kobieca buteleczka doskonale współgra z ukrytym w jej wnętrzu zapachem.

    Dla kogo jest ten zapach? Twórcom perfum przyświecała myśl, że są one idealne dla kobiety zakochanej: radosnej, przepełnionej emocjami i pragnieniami. Jest w nich słodycz, zmysłowość, oczekiwanie... Moim zdaniem Quelques Notes d'Amour to coś więcej niż zapach kojarzący się z romantyczną randką. Tak pachnie silna, zdecydowana kobieta, która wie, czego chce. I to pasuje doskonale do wizji kobiety "noszącej" te perfumy. Czyż "woman in love" nie jest zdolna do wszystkiego?

    Perfumy skradły moje serce, choć miałam obawy, czy mi się spodobają, bo sądząc z samego opisu, nie do końca była to moja bajka. Cóż, widocznie na przestrzeni ostatniego roku zaszła we w mnie duża zmiana. Jedno wiem na pewno. Nie są to perfumy banalne, zwyczajne pachnidełko. Nie każdej z Was przypadną do gustu, ale po prostu musicie je powąchać, a najlepiej ponosić je na sobie przez kilka godzin.

    Quelques Notes d'Amour należą do zapachów orientalno-drzewnych.

nuty głowy:  bergamotka i różowy pieprz

nuty serca:  róża damasceńska, drzewo gwajakowe, paczula

nuty bazy:  cedr, amyris, benzoes

 

    Zapach jest intensywny, wyrazisty, na pewno nie mdły, a przy tym nie męczy i nie przytłacza. Otrzymałam wiele komplementów pod adresem tych perfum i to od osób w różnym wieku. C niezwykłe, podoba się chyba wszystkim mężczyznom. Mam na to dowody bezpośrednie, gdyż mój tato i mój narzeczony wprost wychwalają ten zapach. Obcy panowie też dyskretnie pociągają nosem i są tacy mili...Czyżby w Yves Rocher znano jakiś tajny składnik powodzenia u płci przeciwnej? Ale tak bez Zartów - na randce sprawdzą się świetnie. Są jednak na tyle subtelne, że można z powodzeniem używać ich na dzień bez obawy o doprowadzenie do bólu głowy.

    Ich kolejna zaleta to trwałość. Używam rano, a biorąc wieczorny prysznic jeszcze czuję ich zapach na skórze.

    Idealne na nadchodzącą porę roku. W lecie, w cieplejsze dni to może tylko na wieczór, np. na te randki, do których ciągle powracam w tym poście...

    Podsumowując: dla mnie ten zapach był miłym zaskoczeniem i na pewno na długo zagości na mojej skórze, nie tylko na toaletce. Wy musicie powąchać i się określić 

   Woda perfumowana Quelques Notes d'Amour 30ml w cenie regularnej 132zł  lub 50ml  - 175zł dostępna już w salonach i w sklepie internetowym Yves Rocher w atrakcyjnej promocji. Sprawdźcie też inne produkty z tej linii zapachowej.

 

środa, 16 lipca 2014

   W maju na aukcji organizowanej przez portal KobietaMag.pl udało mi się wylicytować nowość kosmetyczną: Eveline Cosmetis Intensywnie nawilżający balsam do ciała pod prysznic Argan Oil.  W ubiegłym roku podobny produkt wprowadziła NIVEA, chciałam więc wypróbować kolejny balsam pod prysznic i przekonać się, czy zaskoczy mnie czymś nowym?

     Balsam, który otrzymałam, przeznaczony jest do pielęgnacji skóry normalnej i suchej, Występują jeszcze dwie wersje.

    Opakowanie dość spore, bo aż 350ml, z wygodnym dozownikiem. Kosmetyk ma postać lekkiego mleczka, ale nie spływa z dłoni i bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Zasada stosowania jest taka sama: po umyciu się nakładamy na spłukane ciało balsam wmasowując go w skórę. Nadmiar należy spłukać wodą. Szybko i bez problemów. Oszczędność czasu, bo  kosmetyk nie pozostawia tłustego filtru i można od razu założyć ubranie.

     Ma bardzo przyjemny, delikatnie kwiatowy zapach, który  odpowiada mi znacznie bardziej niż firmowy zapach NIVEA.

      A jakie są efekty stosowania balsamu?

       Z opisu produktu wynika, iż zastosowano w nim nowatorską formułę CELLFORTE, dzięki której skóra natychmiast staje się aksamitna i miękka w dotyku. I rzeczywiście to poczułam. Gładka, miękka skóra z efektem natychmiastowym. Zerknęłam na skład...nie jest najlepszy, trzeba przyznać. Kwas hialuronowy i olej argonowy prezentowane jako  niemalże baza balsamu to dopiero 6. i  8. pozycja. Przed nimi plasują się parafina i gliceryna.

     Nie będziemy chyba przecież składów studiować! Produkt jest naprawdę fajny i jest wiele sytuacji, w których świetnie się sprawdza. Może nie zalecałabym go do codziennej pielęgnacji jako jedyne nawilżenie skóry, zwłaszcza tej suchej, ale warto wiedzieć o jego istnieniu  i sięgnąć  w lecie, na wakacjach, podczas urlopowych wyjazdów, a także w domu, gdy jesteśmy spóźnione albo...po prostu "mamy lenia".

      Szczerze mówiąc nie rozglądałam się po sklepowych półkach za tym produktem, ale z informacji internetowych wynika, że kosztuje 15.90zł.



piątek, 11 lipca 2014

   Kosmetyki do makijażu, które otrzymuję do testowania zawsze sprawiają mi dużą przyjemność, dlatego ucirszył mnie bardzo w mojej ostatniej przesyłce od Yves Rocher widok pomadki do ust. Najnowszy produkt do ust tej marki - Połyskująca pomadka do ust z pewnością ucieszy każdą kobietę, która również w swym makijażu chciałaby bazować na kosmetykach opartych na naturalnych składnikach. Ja do takich kobiet należę, stąd też nowa pomadka Yves Rocher to doskonały wybór dla mnie.

   Innowacyjność tej pomadki polega na wykorzystaniu po raz pierwszy zdolności olejku wiśniowego do nadawania połysku i załamywania światła, co pozwala na uzyskanie niespotykanego efektu blasku i koloru na naszych ustach. Ponadto olejek wiśniowy, dzięki zawartości kwasów omega 6 i 9, wykazuje właściwości odżywcze i ochronne.

  

   Pomadka znajduje się w ciemnoczerwonym, półtransparentnym opakowaniu o pojemności 3,5g. Mój kolor to Liczi. Jest to typowy odcień "nude" w tonacji różowej, ale na ustach wygląda naprawdę ładnie. Subtelnie podkreśla naturalny kolor ust i w niczym nie przypomina korektora, jak to mają w zwyczaju niektóre cieliste pomadki. Usta  mają ten specyficzny blask, bardzo naturalny, zmysłowy. Nie jest to błyszcząca tafla jak po zastosowaniu błyszczyka, nie jest to perła ani żadne drobinki czy brokaty. Po prostu...blask natury. Bardzo ładny efekt.

   Moim zdaniem pomadka jest idealna na lato, gdyż pokrywa usta delikatną warstwą, nie oblepia ich. Nie należy do ciężkich, kremowych pomadek, które się rozmazują. Bardzo łatwo się nakłada i przyjemnie "nosi się| na ustach, gdyż odżywia je i pielęgnuje. Nie podkreśla suchych skórek i absolutnie nie przesusza ust. Może nie należy do najtrwalszych, ale nie zbiera się w kącikach i nie schodzi w nieestetyczny sposób. Ponadto pomadka ma fajną konsystencję, zwartą, ale nie twardą. Naprawdę komfortowo się ją nakłada i dlatego częste poprawki makijażu w ciągu dnia to żaden problem. Na pewno się nie złamie ani nie rozpuści w torebce, tak więc śmiało powinna znaleźć się w wakacyjnej kosmetyczce.

   I tak subtelnie pachnie wiśniami...Naprawdę bardzo delikatnie, nie nachalnie. Jest w ogóle taka mało wyczuwalna, że można zapomnieć, iż nosi się coś na ustach, dopóki się nie spojrzy w lusterko, bo efekt wizualny jest widoczny na pierwszy rzut oka.

   Połyskująca pomadka do ust występuje w 12 apetycznych kolorach i jest dostępna w salonach stacjonarnych oraz w sklepie internetowym Yves Rocher. Jej cena regularna to 35zł, ale jak zwykle w Yves Rocher czekają na Was atrakcyjne promocje!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23
Tagi
KobietaMag.pl - Klub Urody